WitamW lipcu mielismy okazje spedzic tydzien w Turcji, 5 km od Alanyi. Wczasy all exclusive wykupilismy w biurze podrozy Wezyr.
Hotel : Bayer Beach, 4 gwiazdkowy (u nas mialby problemy aby otrzymac 2) pozostawial niestety wiele do zyczenia. Nie polecam pokoi szczególnie w drugiej czesci hotelu (styl gierkowski, brak pradu, zacinajaca się winda, ciasnota, nie dzialajaca klimatyzja). Hotel polecam glownie mlodym i nie wymagajacym turystom. Dosyc blisko centrum i wszelkich rozrywek. Nie polecam spragnionym wygod i luksusow. Mogą się bardzo rozczarowac!!!.
Organizacja: niestety kiepsko. W ciagu tygodnia 3 razy zmienila się rezydentka, nie powiem kazda probowala cos zrobic dla gosci i pomoc ale nie zawsze im to wlasciwie wychodzilo.
Posilki: straszna ciasnota podczas posilkow, nie wystarczalo miejsc i stolikow, często swoje trzeba było odstac. Obsluga ok. Plus: w hotelu glownie rosyjscy turysci i Polacy, stojac w kolejce można było poznac wielu nowych ludzi, pogadac i poplotkowac. Jedzenie: dosyc duzy wybor, tylko duzo surowizny i maly wybor miesa i owocow. Bar – jak wszedzie, nieco oszukane drinki, nie za czyste szklanki, itp. W miare do wypicia dzin z tonikiem, piwo i whisky z cola. Basen na powietrzu ok., kryty nie polecam (straszne ilosci chloru).
Plaża: w miare czysta i najwazniejsze blisko. Pare chwil zajmowalo przedostanie sie miedzy morzem a to basenem.
Animacje: 2 mlodych chlopakow i ich team , raz w tygodniu pokaz tanca i czasami zabawy na basenie. Fajne animacje dla dzieciakow. Dyskoteka w miare ok. Pokochalismy od razu rosyjska i turecka muzyke.
Rozrywki i wycieczki:W Alanyi polecam szczególnie nocna wycieczke na ruiny zamku. Widokow po prostu nie da się opisac i zapomniec. Dyskoteki – najlepsze w centrum, fajnie bawilismy się w James Dean. Poza tym jest naprawde duzy wybor i mozna się wyszalec do upadlego. Wstep wolny, placi się tylko za drinki. Jeśli chodzi o wycieczki to radze wykupywac tylko na miescie (czasami nawet 50% taniej niż proponowane przez organizatora). Polecam laznie turecka (super relax) i rafting (można podniesc sobie nieco adrenaline). Natomiast radze się dobrze zastanowic nad calodzienna wycieczka statkiem. Dobrze zapytac o wszystkie szczegoly i koniecznie o ilosc pasazerow. Niestety podczas naszego pobytu jeden ze statkow zatonal bo zabral dwa razy wiecej turystow niż mogl. Oplaca się także wynajac samochod lub skuter i pozwiedzac nieco na wlasna reke (w okolo mnostwo wypozyczalni) . My wybralismy się w pobliskie gory, w okolice przepompowni wody. Naprawde super widoki i krajobrazy. Byliśmy także na dzikiej plazy (wejscie tylko przez gory), niestety nie pamietam już jak się tak dojezdzalo.
ZakupySpozywcze radze robic w marketach (stale ceny zblizone do polskich), a kupujac inne rzeczy to targowac się do upadlego! Ludzie - mezczyzni bardzo nachalni. Ale ogolnie to ludzie sympatyczni, mili do przesady, zawsze usmiechnieci i przyjacielscy. Pomimo wielu niedociagniec tydzien spedzilismy naprawde super!!!. Poznalismy mnostwo fajnych i szczesliwych ludzi. Za rok na pewno tam wrocimy, tylko na dluzej !!!.