
Bardzo fajny i przyjazny hotel, generalnie opanowany przez Rosjan, Niemców+ Holendrzy i sporadycznie Polacy. Obsługa hotelowa sprawna, porozumiewanie się po niemiecku angielsku i rosyjsku. Hotel czysty z ochroną (obcy nie mają wstępu), restauracja wewnętrzna (klimatyzowana) i zewnętrzna z przejściem do basenu. Na basenie bar, 10 metrów dalej zejście do morza (po drodze zacieniony snack bar). Codziennie animacje dla dzieci i dla dorosłych, waterpolo, siatkówka plażowa, wodny aerobic, normalny aerobic itp. Basen bardzo czysty, morze i plaż też. Warto za niewielkie pienądze wykupić szyfrowany sejf - jest w każdym pokoju - kłopot z głowy z paszportami, kartami kredytowymi i pieniędzmi. Samochód (jimmy samuraj - frajda dla córki) wynajmowaliśmy w punkcie hotelowym - może trochę drożej ale full assistance i podstawiają pod drzwi - w Kemer mogą naciąć.

W Kemer niewiele zwiedzania - dużo sklepów i targ - najlepiej targować po niemiecku i angielsku a na koniec przyznać się, że z Polski. We wszystkich sklepach mówią po rosyjsku ale Rosjanie się nie targują i generalnie dla nich obowiązuje wyższa stawka minimalna. W Kemer niewiele zwiedzania ale opłaca się pożyczyć samochód i pojechać na własną rękę do Antalya do oceanarium na pokaz delfinów (dzieciaki mogą sobie zrobić zdjęcie pojedynczo z delfinami - drogo ale fajna pamiątka) oraz zwiedzić w okolicy inne małe kurorty. Pozostałe wycieczki polecamy zorganizowane. Płatności generalnie w € (nie w USD - nie opłaca się) -oraz !!!!!!!!!!!!!! nie wymieniać pieniędzy na ich walutę. Należy uważaćprzy wydawaniu reszty - ich monety są podobne bardzo do € i próbują je wciskać kupującemu. Pogoda była super - tylko jeden raz była burza. Po pożyczeniu samochodu nie należy się przejmować klaksonami i uważać na światła na skrzyżowaniach - Turcy generalnie je ignorują - czerwone oznacza, że należy przyspieszyć. Gorąco !!!!!!!!!!! polecamy hotelową łaźnię turecką - masażyści znają swój
fach i nie jest drogo.